still

Po tygodniu wrażeń, tyranii, przemocy i ciężkiego żywota sponsorowanego przez dni powszednie, postanowiłam oszczędzić współodczuwającym narzekania i zastanawiania się czy aby na pewno jest to normalne, że jednego tygodnia chodzę jak w skowronkach, a następnego trudnię się w ciężkiej sztuce cierpliwości i tolerancji ( w przeciwnym wypadku miałabym co najmniej cztery trupy na sumieniu).

Kojocik: to nienormalne
J.: a, co konkretnie?
Kojocik: jak to co?! Ty nic nie mówisz!

Więcej pytań nie miałam, bo ja taki nieskomplikowany żywot ostatnio prowadzę ;-)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Po usłyszeniu sygnału..