on-line

Weekendowe lenistwo opanowało mnie tak potężne i dosadnie, że jeszcze dzień dłużej i spadnie na mnie ogrom gratulacji i orderów za zwleczenie się z łóżka. I gdyby jeszcze moje cztery łapy mobilizowały do wzmożonej aktywności, a tu masz ci babo placek - chrapią, sapią i ani myślą o wyrwaniu się z domowych pieleszy. Wracajcie tu do mnie natychmiast moje siły witalne, bo nie lubię jak mi się nie chce!




1 komentarz :

  1. Witaj! wyslałam Ci maila, daj znać czy go otrzymałaś:)

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..