after

Piękny też nasz zlot był, no na prawdę. Tylko kto to wszystko posprząta? No kto? Kto był tym szczęśliwcem? Wydawać by się mogło, że w kelnerka. Jednak po dłuższym siedzeniu w restauracji, może się gościom zapomnieć, że nie są u siebie i postanowią mimochodem wesprzeć biednych pracowników.  

Po obiedzie, deserze i innych dodatkach, obserwuję u M. daleko posunięte rozczarowanie, przyprawione szczyptą niesmaku, że talerze wciąż piętrzą się przed oczyma. Swoją drogą, nie wiem jak można naprodukować przy jednym spotkaniu tyle zastawy. Kradłyśmy to jedzenie ze stolików obok? Jakieś gratisy?!Zabijcie mnie, nie wiem. Tak czy owak z szacunku do przestrzeni, M. zaczęła sprzątać - a to talerze, a to szklanki, a to karty idzie zanieść.

J.: Może jeszcze pójdziesz im pozmywać?
M.: Hm..nie ukrywam, że dobrze by mi to zrobiło na psychę

Coś w tym jest, w końcu w Wielkiej Brytanii aż 60% kobiet uważa sprzątanie za najlepszą terapię psychiczną. 
Nie jestem tylko pewna, czy fakt posiadania angielskiej mentalności nie powinien budzić u nas poważnych obaw:-)
                                                                                                                     


2 komentarze :

Po usłyszeniu sygnału..