latte

Podczas gdy mój trzynastoletni obywatel Boniek jest na diecie (zresztą wysoce nieskomplikowanej) ja odpuściłam na czas weekendu restrykcyjne zasady zdrowego odżywiania i uraczyłam swój jakże wybredny żołądek lodami. Po oczach Bońka mogę sądzić, że wygłasza w moją stroną niezwykle płomienny monolog na temat mojej postawy, zerowego współczucia i zapewne o braku ludzkich odruchów wobec tej jakże zagłodzonej istoty..No cóż wytrenujemy mięśnie kiedy indziej, albo pozostaną one dalej ukryte:-)

2 komentarze :

  1. Nie ma to jak połechtać podniebienie zimną, słodką pysznością.! : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zwłaszcza, że wcześniej robiło się do niej tysięczne podchody!;-)

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..