dreams

Nie wiem czy moje sny są do końca bezpieczne, czy świadczą o stanie mojego umysłu, ale na pewno stanowią solidną podstawę pod niejedną pracę doktorancką z dziedziny psychiatrii.W końcu przystawanie do ogólnie przyjętych norm, byłoby zbyt piękne..

W ubiegłym tygodniu śniła mi się (po raz enty zresztą) Wyżyna Irańska, co samo w sobie dziwne nie jest. Dziwi mnie tylko fakt, posiadanego przeze mnie wrażenia, że pasowałam do tego miejsca wprost idealnie. Następnie, już mniej po persku - śnił mi się Leonid Breżniew, zachęcający moją skromną osóbkę do czynnej służby wojskowej. Nie wiem tylko, czy w przyjętych realiach, chciałby ktoś wyposażyć mnie w działko czy inną "broń przyszłości".


Z kolei parę dni temu śniło mi się, że padłam ofiarą psychopatycznego złodzieja, który za wszelką cenę chciał się dostać do mojego domu w celu pozbawienia mnie życia. Musze jednak przyznać, że jak na osobę, której pozostało tak niewiele cennych chwil życia, wykazywałam stosunkowo niski poziom stresu. Co więcej zagroziłam delikwentowi, że się na niego śmiertelnie obrażę, pogłębiając tym samym jego nieme zdziwienie. Dodatkowo pech chciał, że owy zbir wyglądał niczym Zorro, co z kolei tak mnie śmieszyło, że postanowiłam w ostateczności wyjść z domu, zatrzaskując zbirowi drzwi przed nosem. 

Wczoraj natomiast śniło mi się, że uciekałam przed bandą Krzyżaków...na osiołku. Doprawdy przemiłe to było zwierze;-)

Tylko ciekawe co na to wszystko Freud?;-)

4 komentarze :

  1. hehe sny są świetne:) mi też nie raz takie się zdarzają:) dziękuję za odwiedziny:*

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Jakie sny o.O Haha, z tym złodziejem najlepszy xd Nie ma to jak się śmiać i obrazić się na zbira XD A, no i wyjść z domu ;D
    Świetne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezłe masz te sny, aż się uśmiałam :) Mi czasem śnią się takie paradoksy, że aż trudno uwierzyć... :)

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..