new

Opuszczam się w swojej radosnej twórczości skandalicznie. Za to intensywnie zgłębiam ostatnio uroki domniemanego urlopu. Pomijając fakt, że namiętnie zajmuję się rzeczami od których powinnam odpoczać, to za dobre i złe uczynki (choć takowych nie posiadam;)) sprawiłam sobię nowy aparat. Po przeczytaniu setki stron instrukcji dalej nie wiem czym różni się jedna funkcja od drugiej. Być może jest w tym ukryta jakaś głębsza logika, której chwilowo nie dostrzegam ale miejmy nadzieję,że ją odkryję nim mój mózg się permanentnie przegrzeje.









slow down

Okres kawy, stresu i nieprzespanych nocy mam już chyba za sobą. A więc, urlopuje się i to bez cienia wyrzutów sumienia. Przynajmniej dzisiaj:)





run (not)

Nie jest dobrze, proszę Państwa. Wciąż nie czuje moich odnóży po ostatnich szaleństwach. Cofam wszystko co kiedykolwiek powiedziałam o swojej kondycji. R. dba o to, żeby mi się przypadkiem nie nudziło i żebym nie nadwyrężyła wzroku lekturą. A ja nie czuje jakby biła ode mnie łuna olśniewającego piękna sportsmenki.




Za to odkryłam tajemnice znikających i zdewastowanych piłeczek.



waiting for

Rankiem w radiu, Pan prowadzący postanowił przeprowadzić sondaż o najlepszych sposobach na poranną pobudkę. O dziwo, za skuteczne uważam drapanie szyb w samochodzie tudzież odmrażanie czterech liter na przystanku. Jednak obecnie promyki słońca i trele morele stada skowronków znacząco umilają mi czekanie na wiecznie spóźniony autobus.


moments

Bywają takie momenty kiedy na chwile udaje mi się zdystansować od problemów, stresu i niepewności. Zazwyczaj są to tylko sekundy, ale dają nadzieje, że jednak "można".






the other woman

Zaczęłam dzień z kawą. W piżamie usiadłam w fotelu, niby na chwilę. Postanowiłam jednak w przypływie błogości obejrzeć co nieco. I cóżeś uczyniła niewiasto?! Wzruszyłam się do granic możliwości. Lubię takie filmy. Zapadają w pamięć. 


hair

Wspominałam już, że mam coś w sobie z masochistki? Jako, że dawno nic w tym temacie nie było, postanowiłam wstawać kilka minut wcześniej aby jak typowa kobieta spędzić je przed lustrem. Po co, skoro na dworze wiatr, chlapa, deszcz i mróz. A tak się chciałam uwiosennić!





do not forget

Ubzdurałam sobie ostatnio, że relaks nie jest mi potrzebny. Nie mam pojęcia jak to sobie wymyśliłam, bo efekt tego postanowienia jest taki, że zapominam podstawowych rzeczy, już nie wspominając o masie innych dupereli. Wersji "braku czasu dla siebie" przestałam się trzymać w momencie uświadomienia sobie, że naczyń nie myje się pod prysznicem, a zmywarce. Szlafrok wiesza się w łazience, a nie na przedpokoju. Z kolei miejsce segregatora jest na biurku, a nie w lodówce. A więc przyszedł czas na zasłużony odpoczynek!








strange

Przeglądając dzisiaj zasoby mojej szafy zdałam sobie sprawę, że za sprawą jakiś sił nadprzyrodzonych wszelkie niedawne zakupy odzieży damskiej oscylują wokół pasków. Zaczynam podejrzewać, że robię się ich fanką.



evening

Ostatnimi czasy mam mało weny na wieczorną lekturę tudzież kinematografię. Za to w fantastyczny sposób udaje mi się chwilowe lenistwo w ciszy i wszechogarniającym spokoju. Tylko nie umiem przestać myśleć, a życie toczące się w mojej głowie jest równie skomplikowane jak te na co dzień.


today

O bogowie! Trafiłam na kompetentną urzędniczkę, która mało tego, że od razu zrozumiała mój problem, to jeszcze od ręki go rozwiązała i to z nieschodzącym z ust uśmiechem. Jeszcze pięć minut dłużej, a wyznałabym kobiecinie miłość. Szkoda tylko,że rzeczona pracuje nie w moim rodzimym Urzędzie, bo jak nic będę za nią tęsknić!  




weekend

Istnieje pewna dziwna zależność pomiędzy tym co się planuje, a ty co w rzeczywistości się robi dnia następnego. Podjęłam wczoraj męską decyzję, że rano posprzątam w akwarium, wypucuje mieszkanie i zadbam o swój intelektualny poziom rozwoju. I co? Otwierając dzisiaj oczy musiałam przed dłuższą chwilę przekonywać siebie, że wszechogarniająca niemoc do sprzątania nie jest sponsorowana przez lenistwo. No cóż, po prostu przeorganizowałam sobie ranek, na coś zupełnie przyjemnego. Jagodowe cappucino i crinklesy..uwielbiam takie poranki!