do not forget

Ubzdurałam sobie ostatnio, że relaks nie jest mi potrzebny. Nie mam pojęcia jak to sobie wymyśliłam, bo efekt tego postanowienia jest taki, że zapominam podstawowych rzeczy, już nie wspominając o masie innych dupereli. Wersji "braku czasu dla siebie" przestałam się trzymać w momencie uświadomienia sobie, że naczyń nie myje się pod prysznicem, a zmywarce. Szlafrok wiesza się w łazience, a nie na przedpokoju. Z kolei miejsce segregatora jest na biurku, a nie w lodówce. A więc przyszedł czas na zasłużony odpoczynek!








5 komentarzy :

  1. na dobranoc lepsze byłoby kakao, ja po kawie mam bezsenną noc :)
    śpij i śnij słodko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie nawet dzbanek kawy nie odwiódłby od łóżka:)

      Usuń
  2. tak ,ta chwila na kawe jest bezcenna,taka chwila dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Relaks zawsze jest każdemu potrzebny ;)
    W ogóle cudowna notka, te przykłady, gdzie co powinno być... ach... ;D

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..