weekend

Istnieje pewna dziwna zależność pomiędzy tym co się planuje, a ty co w rzeczywistości się robi dnia następnego. Podjęłam wczoraj męską decyzję, że rano posprzątam w akwarium, wypucuje mieszkanie i zadbam o swój intelektualny poziom rozwoju. I co? Otwierając dzisiaj oczy musiałam przed dłuższą chwilę przekonywać siebie, że wszechogarniająca niemoc do sprzątania nie jest sponsorowana przez lenistwo. No cóż, po prostu przeorganizowałam sobie ranek, na coś zupełnie przyjemnego. Jagodowe cappucino i crinklesy..uwielbiam takie poranki!

                                                                                             













10 komentarzy :

  1. Ja chcę do Ciebie. Do porankowego raju.! ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie, nawet o 5 nad ranem:-D

      Usuń
  2. swietnie:))
    a sniadanie w sobote i lenistwo uwielbiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie:)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  3. u mnie w soboty zawsze dłuższe leżakowanie w wyrku, powtórka w niedzielne poranki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem się wylegiwać, choć zawsze chciałam:-)

      Usuń
  4. Często tak jest, że planujemy coś na następny dzień i nie zawsze to wychodzi xD
    Mmm... a co to za ciasteczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Crinklesy tzw. połamane ciasteczka. Pysznie czekoladowe:-)

      Usuń
  5. Wygląda tak przepysznie, że ma się ochotę zjeść ekran! :3 A jagodowe cappucino gdzie można dostać? Bo brzmi na smakowite :)
    zapraszamy na naszego bloga http://estheticsundries.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też odczuwam taką wszechogarniającą niemoc bardzo często. I też z reguły dotyczy sprzątania akwarium.

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..