october baby

Są historie, które można nazwać "drugą stroną medalu". Pokazują one, że nie ma jednego, prawidłowego, wzoru postępowania. Nie sądziłam, że tak mocno poruszy mnie ta historia.

Wzruszający, tak do głębi. Zapadający w pamięć.





cookies

Kontynuując wątek cukierniczy (doprawdy nie wiem, kiedy ten blog stał się tak monotonnie kulinarny) pragnę powiedzieć, że mam sposób na idealną herbatę. Wystarczy ciasteczka upiec. Kruche, podwójnie czekoladowe i do tego serduszka. I o ile z kreatywnością wobec wszelakich słodkości nie mam problemu, o tyle od trzech dni nie wiem co na obiad sobie sprawić. Wprawdzie nikt nie jest doskonały, ale żeby tylko na jogurtach i słodyczach?                                              ..dokąd ja zmierzam to, ja nie wiem.. 





   

2 szklanki mąki
0.5 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru pudru
170 gram miękkiego masła
szczypta soli
łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 jajko

Składniki mieszamy razem i wkładamy do lodówki na godzinę. Jeżeli będzie wydawało się zbyt kruche i łamliwe to można dodać odrobinę śmietany i ponownie wyrobić. Ciastka nie rosną, więc spokojnie można układać na blaszce w niewielkich odstępach. Pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 12 - 15 minut