La vie d'une autre

Uwielbiam zarówno francuskie, jak i włoskie kino. Relaksuje mnie to odmienne spojrzenie i rzeczywistość. Spodziewałam się typowego scenariusza, dedykowanego każdej komedii romantycznej. Myliłam się, ale bynajmniej nie zawiodłam.


4 komentarze :

  1. Hmmm nie przepadam za francuskim kinem...;) od lat probuje sie przekonac...jakos bezskutecznie...moze potrzeba wiecej czasu....?
    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też długo mi to zajęło, a potem..jak grom z jasnego nieba:-)

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..