date

Nie wiem jeszcze czy będę krzyczeć, płakać czy rzucać nożami. No może kapciem, bo łatwiej trafić a i sprzątać nie trzeba. Drugie spotkanie - masz babo jakieś lepsze wyobrażenie, oczekiwania, nastawiasz się pozytywnie a tu kij mi w ucho! Delikwent monotematyczny, obły i w ogóle jakby nie na miejscu. Narzeka, marudzi, dogryza. Że niby się droczy, bo pazurki chce zobaczyć. No naprawdę ma się ochotę takie skrzywdzić. Fizycznie. No to ostatkiem sił naiwnej się pytam o zalety, no może chociaż trzy niech mi wymieni. Naprowadzi, bo słowo daje jest to płaszczyzna dla mnie chwilowo niezbadana. No to mi wymienił...
- lubi spokój
- ostatnio częściej się myje
- mało potrzebuje do życia
Mówię Wam..pacyfizm to mi gdzieś dawno wyparował, przeklinanie to też już mało owocne.  A bo ja wiem - może do baru jak ten Eskimos pójdę i whisky poproszę. No dobra, na razie lody na szybko..ale potem..


9 komentarzy :

  1. Po jednym takim, który okazał się cymbałem, odpuściłam zupełnie i dobrze mi z tym :-) Jeden problem mniej na głowie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. częstsze mycie mnie powaliło- taką perełkę ( czystą...) wypuściłaś???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymagająca bestia jestem i czystości nie doceniłam;-)

      Usuń
  3. A ja myślałam, że takie przypadki tylko w książkach "dla bab" się spotyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahah częste mycie skraca życie - skóra się ściera, człowiek umiera AMEN! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj chyba rzeczywiscie po takim spotkaniu to drink by sie przydal...ech...faceci!;)

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..