rain

Co to za dzień w ogóle?! Zaczęło się w środę i tak leje do chwili obecnej. Mała z wrażenia zawiązała sobie pęcherz i okazuje się, że z psem nie ma rozmowy. Wychodzi z bramy i już ma nerwa. Widać to po oczach. M. mówi, że u Małej często występują kurwiki w oczach. Do tego dochodzi dynamit pod tyłkiem. Tylko gdy pada to się okazuje, że dynamit zanika a z psem spaceruje się pod pachą. W sumie się jej nie dziwie. Komu by się chciało latać z gołym tyłkiem po mokrym. No rzesz cholera jasna…

Nie myśl, co pomyślą inni

3 komentarze :

  1. Moja Mała, która normalnie ze zjawisk pogodowych sobie nic nie robi (a już w szczególności z mrozu i śniegu), wczoraj tak zmokła, że kiedy w końcu ją do kojca zaprowadziłam, to od razu schowała się do budy.
    Motto na dziś fajne :P Spróbowałam niedawno wcielić to w życie i teraz zastanawiam się, po co mi to było ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. cholera jasna!!! zgadzam sie z całoscią stwierdzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahah Cookie też nie lubi się załatwiać na deszczu :D

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..