something new

Miałam sobie ponarzekać,jak to czekam na efekt swoich życiowych wyborów, ale wracając do domu odkryłam zacność skrzynki pocztowej. Maryś! You made my day* Dzieło rąk ów Niewiasty jest fenomalne - leciutkie, mięciutkie, beżowe na przodzie i brązowe na plecach. A na dodatek widnieje na nim kwintesencja bliska memu sercu. Normalnie szał ciał i uprzęży!Spoko, niech jeszcze wyjdzie słońce a dam czadu.




4 komentarze :

  1. O jaaa jaka boska ta bluzeczka :DD Uwiebiam taki fason :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och się wzruszyłam ♥
    Gratuluję nagrody z całego uśmiechniętego serducha! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och piekna, zawsze podziwiam u Marys:)))
    zazdraszczam ale pozytywnie:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..