update

Inwentaryzacja trwa nadal. Moja przeprowadzka jest iście anizotropowa. Trwa chyba wiecznie i potrwa jeszcze dłużej. Nie mniej jednak przy sprzyjających wiatrach wracam do swojego kącika. Za waszą namową dorobiłam się dywaniku - mięciutki i przyjemny, stał się ulubioną miejscówką Effie. Doszły ciemno grafitowe donice. Problem wciąż stanowi półka - dogrzebałam się do dwóch antyram, ale oczywiście inwencja twórcza na tym się zatrzymała. Ponadto każda wizyta w domu kończy się zwożeniem książek. wiec jest szansa, że półka takowymi się wypełni i nie będę musiała tak nadwyrężać się w kombinowaniu co do owych ramek wsadzić. 

PS. Zdaje się, że jestem uzależniona od czytania i książek tak w ogóle. Najchętniej każdemu bym je kupowała w końcu czy to nie fantastyczne zaszyć się gdzieś z książką w jednej i kawą w drugiej ręce? Za to urodzinowa lista 'must have' dla rodziny i znajomych opiewa tylko i wyłącznie w literaturę, dzięki czemu moje konto nieco odpocznie. 


5 komentarzy :

  1. Bardzo przyjemny masz ten kącik :-) Z dywanikiem przytulniej się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie misja "kącik do czytania" zakończona wieeelkim powodzeniem :D Kurde jak tylko będziemy remontować po ślubie piętro to musze sobie coś takiego wykombinować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:-) Trzeba mieć swoje miejsce - oazę:-)

      Usuń
  3. kącik rewelacyjny ... a dywanik super w nim sie prezentuje i w stópki teraz ciepluteńko bedzie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..