(good) plan

Coś bym zjadła,  ale konkretnie to na nic nie mam ochoty i nie wiem nawet w którym kierunku chciałabym zmierzać. Nie denerwuje Was to codzienne jedzenie? Czy nie lepiej by było, nawpychać się jak pyton czymś pysznym raz na dwa tygodnie i mieć spokój? A tak to codziennie się kombinuje, brudzi talerze, negocjuje ze zmywaniem. Bez sensu. 

A w poprzedni weekend, w pięknych okolicznościach letniego żaru, skosztowałam lodów o smaku szampana, wódki, gorgonzoli i pomarańczy z bazylią. MAAAAAJ PRESZIESSSSS!


Wczoraj był dzień Włóczykija. Ponoć ogólnokrajowy. Z tej okazji mój osobisty Włóczykij zaplanował w domowych pieleszach spotkanie towarzyskie. No i tu zaczynają się schody. Nie żebym była upierdliwa, ale lubię mieć grafik. PLAN tak zwany. Zasoby, termin, ścieżka krytyczna. Trzymam się tego pazurami i zębami i wpadam w obłęd, gdy dzieje się coś nieoczekiwanego. Dlatego też, przed wszelkimi imprezami tudzież spotkaniami łapię stresa. Na tydzień przed spotkaniem, mam zaplanowany - co, gdzie, jak, kiedy. Możecie więc sobie wyobrazić, co czuję, gdy ten tygodniowy okres przygotowawczy nie jest mi dany. 

Są tacy co to z żołnierską precyzją meldują: będę o takiej godzinie w towarzystwie takiej, a takiej osoby. No i super. Uwielbiam takie zdyscyplinowanie. Niestety 2467836 osób odpowiada na okrętkę "nie wiem jeszcze kiedy i czy w ogóle. Z kim? zobaczymy". Nosz kurdę! A Ty człowieku, zastanawiaj się czy ktoś będzie sam czy z żoną, psem, krokodylem i stadem tresowanych albatrosów.   
A tymczasem w pracy:

A.: J. !!!!!!!!!!!!!!!!!
J.: Co?
A.: WIESZ CO? Wyjęłam cytrynę i lód z zamrażarki. Zrobię nam dobrą wodę.
J.: mhm
A.: I wiesz co jeszcze? Jakbyś poszła po zmiotkę na dół i pozamiatałoby się ten lód, to wiesz? Nie będzie mokro!

-_-

3 komentarze :

  1. Ja nie lubię planować, lubię spontan w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  2. takie pyszne lody jadłaś? :) moje ulubione to jogurtowe!

    a ja czasem lubię organizację, a czasem spontan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lody o smaku gorgonzoli?????????
    nie cierpię niespodzianek! ani naszych wyjść ani czyichś przyjść- do wszystkiego muszę sie móc przygotować- fizycznie i psychiczne, a tekst w stylu : "zapomniałem Ci powiedzieć ale dzisiaj...." doprowadza mnie do szewskiej pasji....
    łączę się więc z Tobą w uczuciach :-))

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..