dogs

Nie sprawdzam się jako matko dwóch cór. 
Tara i Effie mają braki wychowawcze. OLBRZYMIE.

Dla zobrazowania sytuacji: kiedy rano wołam dziewczyny na spacer, to ta mała łachmyta Effie ma mnie generalnie w tyłku (kudłatym zresztą). Jak Włóczykij zawoła ją do łóżka to sunie sobie powolutku, dostojnie, kręci tyłkiem. Mija mnie. Oczywiście stęka i marudzi pod nosem, bo jakże to tak sama ma przyjść a nikt jej nie przyniesie, ale tak czy owak IDZIE. SAMA. Do mnie przychodzi za to wtedy, kiedy zechce jej się coś przekąsić. Zaczepia mnie wtedy znacząco łapą i patrzy w kierunku kuchni lub szafki z łakociami. Przysięgam, że robi wtedy minę z gatunku "no, ruszaj się. Wiesz, co robić!"

O Tarze nawet wspominać nie będę, bo są to historie mrożące krew w żyłam z ADHD w tle. 

Mam również nieodparte wrażenie, że temperatura uczuć moich dziewczyn do mnie jest wprost proporcjonalna do tego, jak bardzo są brudne. Nie macie tak? Absolutnie Effie tak ma, że im bardziej brudna, tym bardziej wylewna. Tara już trochę mniej, bo rozkoszuje się najwidoczniej chwilą. Czyste, śliczne, puchate i pachnące to mają mnie w tyłku. A jak są takie prosto z dworu, obłocone, mokre z liśćmi między sierścią to kochają mnie taaaaaaaak bardzo, że NATYCHMIAST muszą zapewnić mnie o swojej miłości, tuląc się i próbując wejść na kolana. Czasami dobrze byłoby mieć taką galaretkę na cienkich nóżkach, co to się trzęsie cały czas..pinczerki? Takie to łysawe, mało wychodzące i podkołdrowe. No cóż, miłość jednak nie jest racjonalna. Mówi się trudno i kocha się dalej, toteż dalej pierze się ręczniki i koce.




A z głupich dowcipów ostatnio to:
- Panie doktorze, wszyscy się dziwią na mój widok.
- A kto to do nas przyszedł???



10 komentarzy :

  1. Niezły moment uchwyciłaś :) - świetne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:-)
      ciężko im zrobić zdjęcia. Mają lekkiego kręćka.

      Usuń
  2. Śliczne są Twoje córy. Nie mam psa i niestety trudno mi powiedzieć czy miłość tym mocniejsza im więcej piachu w kudełkach. Mam koty i muszę Tobie powiedzieć, że mój Tolek zachowuje się podobnie jak Effie - łasi się i "gada" do mnie wtedy kiedy chce przysmaczek z szafki :) :)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystywacze, jak nic!
      Pozdrawiam cieplutko:-)

      Usuń
  3. oj, skąd to znam, czym bardziej łapy brudne, tym bardziej moje chcą na rączki lub kolana, czasem się zastanawiam czy to nie jakaś perfidia przez nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo tez mi przeszło to przez myśl;-)

      Usuń
  4. ha ha dowcip mnie rozłożył na łopatki :D

    no to kochana jak okazują miłość tylko się cieszyć ;-) co tam,że brudne :P

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, wiem, coś o tym, też nigdy nie miałam posłuchu u zwierzaków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem próbuje, ale szybko się poddaje:-)

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..