dream

Jak sobie pomyślę, że przed nami grudzień z ewentualnym śniegiem, ślizgawicą, mrozem i ubywającymi pieniędzmi na skutek świąt i urodzin wszelakich to mi się chce wyć i jeść tynk ze ściany. LUDZIE, PÓŁ ROKU ZIMY. 

Widziałam ostatnio mądre zdanie, którego będę się trzymać "ja nie narzekam. Ja się pozbywam negatywnych myśli przez usta". A wiadomym jest, że o higienę psychiki należy dbać!

Codziennie, zadaję sobie pytanie: DLACZEGO?!
Dlaczego my jeszcze nie mieszkamy na Kanarach czy Malediwach. On chodziłby do pracy w oczyszczalni ścieków, a ja miałabym zmianę przedpołudniową w barze na plaży. Cały rok w japonkach i szortach. Po obiedzie kąpiel w ocenie i wino. A kilka razy w roku udział w rytualnym wypuszczaniu nowo wyklutych żółwi do wód oceanu. Fakt, faktem chałupę trzeba byłoby kupić większą, żeby mieli gdzie spać rodacy, którzy by nas odwiedzali. Przywoziliby dodatkowo kiszone ogórki no i może śledzie. Och pięknie by było.














8 komentarzy :

  1. hihihi:) mam to samo. też mnie wkurza, że się urodziłam w tej strefie klimatycznej, a nie np. na Bali. gdzie podobno zycie jest tak tanie, że mam takie postanowienie na emeryturkę - zabieram te grosze i emigruję na Bali :P

    tynk ze ściany - ty też?!

    ps. mimo wszystko - dobrego grudnia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to piękny plan! Wyślij mi chociaż pocztówkę, jeśli mi się nie uda:-)

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. :) i na tych marzeniach jakoś do wiosny może da sie wytrzymać

    OdpowiedzUsuń
  3. życzę spełnienia marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też nie chciałabym narzekać, ale wczorajsze lodowisko na chodnikach i drogach już mnie mrozi, a tu cała zima przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?! człowiek idzie do pracy - ciemno. Wychodzi z pracy - ciemno. No ludzie święci!

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..