memo



W ostatnich dniach dowiedziałam się dwóch rzeczy, że a) dobrze byłoby posiadać taki przycisk w mózgu tzw. napadowy uruchamiający pamięć mechaniczną  b) mój piesek jest w żywieniu mądrzejszy ode mnie.

Z tą pamięcią to jest tak, że jeśli z kimś rozmawiam to robię szybki przerywnik (często nie na temat) słowami „czekaj, czekaj, bo muszę Ci coś powiedzieć”. Inaczej zapomnę.  Jeśli już coś sobie przypomnę albo wymyślę to muszę to natychmiast uzewnętrznić, ewentualnie zapisać. W przeciwnym wypadku ta wiedza  przepadnie. Chociaż myślę tak teraz, że z tym zapisywaniem to też mam problem. Nawet jak zapiszę to istnieje groźba, że zapomnę, gdzie to zapisałam lub, że w ogóle coś notowałam. Włóczykijowi wiecznie coś chowam – nazywam to „misja sprzątanie” – problem w tym, że nikt nigdy nie wie, gdzie to jest. Podobno wiewiórki mają podobnie, jak zaczynają chować orzechy na zimę. Kochane stworzenia. 

Takim sposobem zostałam oskarżona ostatnio o schowanie zimowych ubrań, zapewne w otchłani piekieł, bo słowo daje...NIGDZIE TEGO NIE MA. No mówiłam..przepada. Powinnam mieć chyba na tę moją dolegliwość, jakie zaświadczenie lekarskie. Jest to ważne, bo gdybym szła na jakiś ślub to ksiądz winien mówić „kto zna powód dla którego małżeństwo nie może być zawarte, niech powie teraz lub zamilknie na wieki. Za wyjątkiem Pani z tyłu, która ma przycisk napadowy z pamięcią mechaniczną". Gorzej by było, gdyby mi się coś istotnego przypomniało pod koniec wesela, albo po drugim potomku młodych. Aczkolwiek tutaj jest szansa, że już się sobą nacieszyli dostatecznie mocno.

Co do mojego bardzo gourmet pieska to okazało się, że po boleściach żołądkowych odmawia pysznego jedzonka, na rzecz suchych wafli. I tylko wafli. Bez dodatków, serków czy psich przekąsek. Muszę zabrać ją do restauracji i zamówić: Dla pieska będzie suchy wafel z pestkami dyni. Dla mnie wszystko jedno.

Drugi z kolei nawet jeśli źle się czuje to na widok wszystkiego co i można zjeść dostaje OCZU. Chyba wszyscy wiemy, co oznacza, gdy pies zamienia się nagle w PARĘ OCZU, jak tylko pojawia się jakiś smakowity kąsek. 

Ale ten mróz to jakieś jaja są. Pożartowaliśmy sobie, było śmiesznie, a teraz ma być plus dziesięć.


2 komentarze :

Po usłyszeniu sygnału..