the lunchbox

Kino wyjątkowo kameralne, nasączone rodzimą kulturą i pozbawione typowo bollywoodzkiego tańca i śpiewu. Losy bohaterów emanują samotnością i brakiem ogólnie pojętego szczęścia. A mimo to warto obejrzeć, jako remedium na zimową chandrę.


2 komentarze :

  1. póki co chandry nie mam ale film z przyjemnością obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam. pokazana jest tradycja i rytuały związane z jedzeniem, funkcjonowaniem codziennym. ciekawe.

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..