monday

Słońce grzeje, jest pięknie. Jak słońce wychodzi to od razu w miejscach pożytku publicznego pojawiają się pary mieszane. Ich aktywność kończyn górnych, przypomina wyjątkowo wkurzoną ośmiornicę odklejającą się od szyby. Ostatnio miałam okazję jechać z dość rubaszną parą. Ona wysoka blondynka, korpulentna z ładną buzią ale niszowym poczuciem smaku (czyt. znajomość czyjejś bielizny mało mnie interesuje). On, najwidoczniej fan hip hopu o połowę mniejszy od niej we wszystkich możliwych kierunkach. Wił się wokół niej radośnie, wydając z siebie egzotyczne dźwięki jedzonej łyżeczką galaretki.

I nie zrozumcie mnie źle. To nie tak, że oceniam ludzi po wyglądzie. STARAM się tego nie robić.Nie zawsze jest łatwo, umówmy się. Choćby taka społeczność dziewuszek, co to golą brwi na poczet kresek - duże wyzwanie tolerancji, przyznacie mi chyba rację.

Dobra, ta para na pewno jest mega fajna i czyta Prousta. A ze mnie żaden znawca fizjonomiki.
Chociaż, czy nie uważacie, że z wiekiem charakter wychodzi człowiekowi na twarz? Z biegiem czasu pojawiają pewne nabyte elementy. Nie chodzi mi tylko o zmarszczki, aczkolwiek te również sporo mówią o właścicielu. Życzliwa i uśmiechnięta Pani, pomarszczy się inaczej, jak wkurzony na cały świat gnom. Dlatego nie umiem przekonać się do jednej z kierowniczej w mej instytucji, która wygłasza prawdy ogólnoludzkie i uważa się za najinteligentniejszą niewiastę pod słońcem, jeżeli z twarzy patrzy jej $%^$& tudzież świńskimi oczkami. Człowiek nie rodzi się z nimi. Na nie trzeba należycie zapracować.

Rzekłam ja.





4 komentarze :

  1. Czasami tak to jest, że ludzie nie tyle co wyglądem, ale zachowaniem, mową ciała pokazują jacy są. Czasami niestety głupiutcy :)
    Co do charakteru wymalowanego na twarzy- coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Tobą!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam tak, staram się nie oceniać, być tolerancyjna, ale co z tego, skoro ludzie w większości to samoluby i nic ich nie obchodzi, że przeszkadzają innym... Można się migdalić, ale po co zaraz na oczach wszystkich? Nie mam też chęci oglądać czyjejś bielizny, najczęściej podłej jakości i nie pierwszej świeżości (niestety, i tak się zdarza). Ludzie mają różne pomysły na siebie, czasem w duchu padam ze śmiechu, ale o ileż byłby smutny świat bez takich "okazów" ;))

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..