all I want for christmas

Bieganina przedświąteczna jest nie dla mnie. Stresuje mnie. W tym roku wszystko zostało zorganizowane wcześniej. Tylko liczba pokoi zarezerwowanych na sylwestra wynosi ZERO.

Wprawdzie nie biegam po sklepach za majonezem kieleckim i nie wycinam z "Tiny" przepisów na kluski z makiem ale pewnie przedsięwzięcia zostały poczynione. Choinka też już prawie gotowa. Z patyków i gałęzi. Pobiega się tylko za jakimiś pachnącymi i kolorowymi pierdółkami.

Sprzątanie też w toku. Mam chwile, kiedy uważam, że jedna izba dla całej rodziny, klepisko i piec pośrodku chałupy to nie było takie głupie rozwiązanie. A staropolski przepis na przedświąteczne porządki? Wino, bacik i sześć dziewek służebnych. Jaka szkoda, że tak nie dam rady. 

Czas na przeszukiwanie wegańskich przepisów na święta. Jakieś pomysły?




2 komentarze :

  1. A ja lubię cala ta otoczkę i krzatanine ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjście do sklepów do jak pójście do Mordoru. A jak się udałam w zeszłym miesiącu po różne świąteczne podarunki to było stosunkowo spokojnie i pustawo. Widocznie świątecznozakupowe orki dopiero się hodowały:)

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..