introducing

Melduje posłusznie, że rodzinka mi się powiększyła. 
Kejsi.

Wraz z rodzeństwem odebrano ją interwencyjnie. Jest maleńka i strasznie żarta. Miskę jedzenia połyka na jednym wdechu. Strasznie mnie plecy bolą, gdy się nią zajmuję. Wszak śpiący nam na brzuchu szczeniak to ogromna odpowiedzialność i powinno się siedzieć w całkowitym bezruchu. I w ogóle to dziękuję TOZ-towi, że nam Kejsi zwiastowali.




9 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. mówią, że każdy maluch kradnie serce:)

      Usuń
  2. Urocze maleństwo! Trafiło w dobre ręce...czy raczej powinnam powiedzieć: na dobre brzuchy i plecy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojoj :) No szczeniaki są bardzo wymagające i jak tu normalnie funkcjonować jak jemu chce się przytulać do pańci hehehe
    Cudny jest !

    serdeczności podsyłam dla Was !

    Zoyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, szczeniaki mocno angażują, Dziękujemy i pozdrawiamy cieplutko!

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..