monday

Miałam napisać coś wzniosłego ideologicznie, ale od rana jest mi zimno i drapie mnie w gardle. Nie wiem czy mnie zawiało, no bo gdzie skoro przez ostatnie dwa dni głównie w domu siedziałam. I w ogóle jestem taka dziś niezdecydowana w kwestii nastroju. Nie wiem, czy bardziej wolałabym się rozpłakać, czy komuś dać w gębę. Nie wiem, zastanawiam się jeszcze. Dlaczego człowiek nie może zapaść w sen zimowy i obudzić się na początku marca? Najlepiej szczupły i z pięknymi mięśniami?






1 komentarz :

Po usłyszeniu sygnału..