o tym, że ..

Humoru po weekendzie za dobrego nie mam, albowiem koleżanka postanowiła się obrazić, nie mówiąc nikomu co jest tego powodem. Tak więc mina z serii "czy my się znamy? .. bo nie przypuszczam" zdominowała wyjazd. 

No więc przyszłam do pracy, żeby odpocząć i co? I nie wyjdzie, bo niemal każdy - czy to z pracy czy z rodziny - ma w tym tygodniu jakiś bliżej nieokreślony problem. Człowiek stara się coś robić w dobrej wierze a i tak musi się nasłuchać, jaki jest niedobry. Co oczywiście powoduje, że ma się ochotę wejść pod stół i wyć. 

Idę chyba poszukać jakiegoś fajnego wątku na forum, najlepiej z awantura w tle. 





















4 komentarze :

  1. Głowa do góry, z ludźmi już tak bywa, że miewają humory. Później sami przychodzą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdą święta to się pewnie wszystko uspokoi:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. taka aura - wszyscy się denerwują, złoszczą

      Usuń

Po usłyszeniu sygnału..