really

Dobrze, że luty idzie, bo styczeń mija mi pod znakiem migreny. A już najgorzej jak proszki się kończą i chodzić trzeba po pokojach zakładu pracy w poszukiwaniu ofiary, posiadającej ibuprofen czy chociaż solpadeine. I jasne, że herbatki ziołowe, spacerek są dobre ale chemia jest szybsza. Bądźmy szczerzy na wyciszanie, plasterki cytryn na skroniach czy aromaterapie trzeba mieć czas. 

I w ogóle jakaś taka bez życia jestem od kilku dni. Aż od paru dni sprawdzam dość regularnie puls. Nawet nie z ciekawość, ale informacyjne. Dla siebie samej. Opadł mi entuzjazm i jest na tym samym poziomie co te całe skamieniałe amonity. Trylobity.

Warto to pranie jeszcze robić?

A na śniadania dogadzam sobie jogurtami. Póki co śliwka wygrywa.



teresa desqueyroux

Uwielbiam francuskie kino, choć ten film był tylko dobry. 
Za to Audrey Tautou zachwyca mnie w każdej kreacji filmowej. 


Trafny wybór

Byłam szalenie ciekawa tej książki. Potem przez ponad miesiąc używałam jej jako podpórki. 
A później ją przeczytałam. Nie wszystko przychodzi od razu.

 

weekend



Po tym weekendzie to mam łeb spuchnięty. W piątek wieczorem okazało się, że T. Zostaje u rodziców, bo już za późno by wracać. I nie będę oryginalna pisząc, że nie spalam prawie cała noc z uwagi na a) nieobecność T., b) duchy, c) krówki. 

Oczywiście popieram inicjatywę nie wracania po nocach, tylko, że zostałam sama w domu. A jak już wcześniej pisałam jestem w takich sytuacjach główną bohaterką kryminałów, historii z duchami i bladymi, małymi dziewczynkami, które umarły jakieś 60 lat temu i przychodzą pokazać miejsce swego pochówki. I zawsze wtedy kiedy muszę spać sama!

Zaległam z dziewczynkami na kanapie i oglądałam program o operacjach plastycznych i klonowaniu w Korei Południowej. Usmażyłam też wielką porcję krówek i je pożarłam. Po czym wierciłam się całą noc, fenk ju. Nie wiem co gorsze, te duchy czy krówki. I co mi szybciej wysiądzie – serce czy wątroba. 

Natomiast w sobotę miałam mieć romantyczny wieczór z T. Przywiózł mi regał, poduszkę elektryczną i warzywa. W Internecie jest mnóstwo instruktaży, jak podbijać damskie serce. Nie wiem z jakiego forum korzysta T. ale należą się podziękowania dla autora. W dodatku dziewczyny dostały kukiełkę zebry, którą męczyły przez cały wieczór. 

Prawdziwa refleksja przyszła w niedziele w nocy, kiedy to zdałam sobie sprawę, że nie wiem co zrobiłam z weekendem a tu już kolejny tydzień się zaczyna.
I jeszcze ten śnieg. Ugh.

boyhood

Biorąc pod uwagę oryginalność pomysłu, film mógł być naprawdę doskonały.
Za mało by tak stwierdzić.







2016

Na razie nowy rok jest jakiś dziwny. Dzieją się dziwne rzeczy. Śnią mi się jakieś historie z piekła rodem i mam minimum cztery pobudki w nocy. CZTERY! Czyli co najmniej trzy wycieczki w głąb mej podświadomości. 

W dodatku spadł śnieg a ptaszki nie chcą jeść niczego innego, jak słonina czy słonecznik.  Dosypuje im mieszankę i zjadają tylko słonecznik. Najlepiej już połuskany. Ja się trochę im nie dziwie, sama wolę już łuskany słonecznik. Dzisiaj nie będę się nad tym zastanawiać ani wyciągać żadnych wniosków. 

Skończyłam też Downtown Abbey i to tak, że pół odcinka special christmas obejrzałam trzymając się za serce ze wzruszenia. 

A poza tym?

Wszystkie moje gumki do włosów pękają. Nie wiem jak to o mnie świadczy. 



american sniper

Niezamierzenie jednym z bohaterów staje się polityka. 
Czasami nie ma czegoś takiego, jak „tylko ludzka historia”.



Stażystka

Atmosfera sześćdziesiątych lat to jedyny plus. 
Nie rozumiem po co pisze się takie książki.

new year

Zimny start. Na dodatek parę dni temu pokręciło mi szyje, kark i plecy. Wykluczam krzywe spanie, więc to już chyba starość. Mam nadzieję, że nie będę miała garba, bo już ogóle ominie mnie czesanie (w pierwsze dni nie mogłam podnieść ręki). Za to będę mogła przebrać się w halloween w czarną pelerynę i chodzić po wsiach i straszyć. Pod warunkiem, że takich drakońskich mrozów nie będzie. 

Jutro wykopie najgrubszy sweter z szafy i emu, celem wywleczenia się do biura. Dostałam dziś na pocztę ofertę urlopu w lodowym hotelu. Nie powiem - wstrzelili się. Jak pomyśle, że są istoty ludzki, które z własnej nie przymuszonej woli i spore pieniądze nocują w skutym lodem hotelu to .. w sumie to od dawna mam wyrobione zdanie na temat ludzkości. A ludzkość co rusz mnie w tym utwierdza, wystarczy obejrzeć wiadomości.

A dialogi z "Downtown Abbey" to powinny dostać Oskara. I jeszcze sceny z Maggie Smith. W międzyczasie próbuje skończyć jakieś pięć książek i zaczęłam szóstą. Oczu brakuje i czasu.


 A taki zrobiłam sobie kolor paznokci. Idealnie pasuje do ofiary zamarznięcia, czyż nie?