2016

Na razie nowy rok jest jakiś dziwny. Dzieją się dziwne rzeczy. Śnią mi się jakieś historie z piekła rodem i mam minimum cztery pobudki w nocy. CZTERY! Czyli co najmniej trzy wycieczki w głąb mej podświadomości. 

W dodatku spadł śnieg a ptaszki nie chcą jeść niczego innego, jak słonina czy słonecznik.  Dosypuje im mieszankę i zjadają tylko słonecznik. Najlepiej już połuskany. Ja się trochę im nie dziwie, sama wolę już łuskany słonecznik. Dzisiaj nie będę się nad tym zastanawiać ani wyciągać żadnych wniosków. 

Skończyłam też Downtown Abbey i to tak, że pół odcinka special christmas obejrzałam trzymając się za serce ze wzruszenia. 

A poza tym?

Wszystkie moje gumki do włosów pękają. Nie wiem jak to o mnie świadczy. 



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Po usłyszeniu sygnału..