love, rosie

Zdarza się, że ma się ochotę na film. Zwykły, ciepły. 
Bez pytań o sens życia i bez ukrytych refleksji życiowych. 

Nie wiedzieć czemu, zawsze oglądam je w piżamie. 









2 komentarze :

  1. Też lubię takie "piżamowe" produkcje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam, ale chętnie zobaczę. W piżamie. Obowiązkowo. :)

    OdpowiedzUsuń

Po usłyszeniu sygnału..