diet

Staram się zmienić nawyki żywieniowe. Jedzenie co trzy godziny, pięć posiłków, śniadanie godzinę po obudzeniu, kolację na dwie godziny przed snem. Oczywiście zero słodyczy i przekąsek pomiędzy, co budzi sporą tęsknotę i ataki frustracji. Budzi się też kreatywność, bo tak sobie myślę, że wspaniale zbilansowanym posiłkiem jest pieczone ciasto z warzywami, tofu i serem. Magiczne połączenie węglowodanów z tłuszczem - oba minusy się znoszą, dają plus w postaci ujemnych kalorii. Tak to sobie wymyśliłam. A to ciasto z warzywami to jednym słowem pizza .

I proszę bardzo - TADAM! Wersja wegańska i wegetariańska, jak kto woli.
W następnym odcinku: "Dieta dla faceta".




Składniki na ciasto:

1/3 kostki drożdży
3 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1/2 kubka ciepłej wody
ok. 3 kubków (0,5 kg) mąki
1/2 kubka oleju - See more at: http://www.kocieuszy.pl/2014/05/weganska-pizza.html#sthash.A2v3Uo9c.dpuf

 1/3 kostki drożdży
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru 
1/2 szklanki ciepłej wody
1/2 szklanki oleju
3 szklanki mąki
przyprawy (oregano, bazylia, tymianek)

Drożdże rozkruszyłam, dodałam sól, cukier, ciepłą wodę i kilka łyżek mąki. Po wymieszaniu odstawiłam na 10-15 minut. Po tym czasie dodałam resztę składników i odstawiłam na godzinkę.

Sos można oczywiście robić samemu z pomidorów, oliwy, ziół prowansalskich lub robiąc pastę warzywną. Ja przyznaje użyłam gotowego sosu z bakłażana i papryki (Ajvar). 

Co do dodatków to w przypadku wegańskiej wersji jest tofu, oliwki, kapary i papryka żółta. Wersja wegetariańska wzbogacona o mozzarellę. Oczywiście wybór wegańskich serów jest spory, więc można eksperymentować do woli.

1/3 kostki drożdży
3 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1/2 kubka ciepłej wody
ok. 3 kubków (0,5 kg) mąki
1/2 kubka oleju - See more at: http://www.kocieuszy.pl/2014/05/weganska-pizza.html#sthash.A2v3Uo9c.dpuf
1/3 kostki drożdży
3 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1/2 kubka ciepłej wody
ok. 3 kubków (0,5 kg) mąki
1/2 kubka oleju - See more at: http://www.kocieuszy.pl/2014/05/weganska-pizza.html#sthash.A2v3Uo9c.dpuf

.

Byłam z dziewczynami u fryzjera. Teraz są aksamitne, zalotne i czarujące. Bardzo lubię strzygącą je Panią. Pogadać można o życiu innych właścicieli i psach. Człowiek się wtedy dowiaduje, że jego ukochany yorczek jest już passe, za to w modzie są ponownie shih tzu i maltańczyki. Poruszamy też temat drażliwy czyli, "jak powiedzieć właścicielowi, że jego ukochany pieseczek ma problemy z którymi pora się rozprawić". Z psami to trochę jak z dziećmi - każde jest najpiękniejsze, najzdolniejsze i najmądrzejsze. Jak się też nie roześmiać, jak przychodzi Pani z takim właśnie najsłodszym według jej mniemania - ratlerkiem o imieniu Tyson. Przecież to całe 30 cm grozy. O! Jest też Pani ze sznaucerem, która prosi, żeby mu zrobić kitkę!

Natomiast przy tej wiośnie, co to niby przyszła radośnie - mój organizm głównie domaga się leżenia i spania. Co robisz po powrocie z pracy? Kładę się.