sleeping

Znacie to uczucie, gdy budzicie się w nocy ze świadomością, że ktoś obcy jest w domu? No, ja tak miałam. Obudziło mnie głębokie chrapanie jakiegoś obcego faceta. Wydawało mi się, że był tuż za mną. Nie wiem czy umiałabym sporządzić portret pamięciowy na podstawie tych dźwięków ale możliwe, że byłby to facet w stylu hydraulika, alkoholika w podartym podkoszulku i bokserkach w serduszka. Przerażona, zerwałam się i ujrzałam, że to przecież chrapie moje śliczna, rozkoszna Tarunia. Chrapie niczym starym przepity Bosman.

Jakby było mało, dorzuciłam sobie do puli seriali "Stranger Things" - gdzie z kolei pojawia się równoległy wymiar, przepełniony cieniem i śmiercią. Podoba mi się ten ironiczny obraz, bo to trochę tak jakby oglądało się kryminalną wersję Alfa. Nie płacę za to na szczęście koszmarami sennymi. 





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Po usłyszeniu sygnału..